Mojito Polaco


Jaźnie

Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich
wdzięk rozlał się na twoich wargach
a ja nigdy nie czułam się bardziej żywa
w ekstazie dnia powszedniego

tańczysz wzrokiem po moim ciele
a ja daję się prowadzić
i pękam ze śmiechu kiedy się potykam
i ty pękasz i jesteśmy popękani
jak przystało na dzieci tak stare jak ty i ja

nie wiemy dokąd tańczymy
kosmiczny ład podpowie nam co dalej
to co jest od zawsze zostanie na zawsze
jaźniami dobrani maleńcy bezbronni
jak pisklęta w dłoni samego Boga
zetknięci lekko swoimi tu i teraz
jedyne co musimy to ufać

Opublikowane przez


Dodaj komentarz