Tęczówki wciąż w kolorach wiosny
rany przemyte stuprocentowym bólem
włosy od wody morskiej lekko przesolone
tak samo jak policzki od łez
W nieśmiałych zmarszczkach ukryta młodość
dłonie otwarte na wiarę
nozdrza chłoną dojrzałość
rozwarte jak amarylis
skóra przyjmuje rozczarowania
całą swoją powierzchnią
jak każdy jeden balsam
z naturalnych skaldnikow
koniec końców wszystko pogłębia
studnię boskiej urody w tobie
Dodaj komentarz