Ty żyłes w swojej głowie
a ja w swojej prowadziłam nasz dom
ty mnie kochałes moją miłością
a ja byłam nieszczęśliwa twoją niedolą
– no przecież widziałam!
– no przecież wiedziałeś!
jednmu się wydawało jedno
drugiemu drugie
a potem jeszcze trzecie musiało nieproszone zabrać głos
i tak żeśmy się dogadali
na sam koniec
jak gęś z prosięciem.
Dodaj komentarz