A teraz to sobie lubię
ładnie wyglądać o poranku
ruską czerwienią na ustach
zapraszać do podskórnych rozmów oczami
stukać rytmicznie w twardy grunt
i patrzeć ukradkiem
kto wystuka butem ten sam wzór
albo wprost przeciwny
odgarnąć włosy raz i niech tańczą
perfumem zmącić powietrze
nonszalancko czekać na pociąg
i nie martwić się że trochę się spóźnia
przyjedzie.
Dodaj komentarz