Skazaliśmy się sami
z wielkim entuzjazmem
bo kto by się oparł
obietnicy zbawienia
już przy stacji piątej
wszyscy staliśmy się sobie
nawzajem Szymonami
dalej każdy upadał
w swoim własnym tempie
niepewna, lękliwa
jeszcze zawstydzona
znaczeniem i prawdą
pełnych światła słów
poprawia koronę z najprawdziwszych cierni
i idzie do końca
ukrzyżować swój wstyd
dokonało się!
